Zobacz nasz kanał na YouTube

AGATKA II

 


 

widok.JPG

autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2012-04-19   blog czytało: 491648   wpisów: 42   komentarzy: 327
 
budynek: 
wolnostojący, parterowy z poddaszem użytkowym bez piwnicy, garaż: bez garażu
technologia 
technologia murowana bloczki gazobetonowe
miejsce budowy: 
śląsk
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2003
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2013 listopad

tytuł: post scriptum :-)
04.11.2013, 13:23
 



Ten Top - czyli 10 budowlanych
„wtop”;-)


Muszę dodać dopisek,ponieważ wielokrotnie spotykam się z pytaniami-co mi najbardziej dokuczyło,co zawaliłam, jakie
błędy popełniłam,czego się wystrzegać podczas budowy. Pijący robotnicy?Kradzieże?Bałagan ?Pytania jak najbardziej zasadne,bo chętnie pokazujemy na blogach rzeczy które nas cieszą.Na zdjęciach i w opisie staramy się ująć je jak najpiękniej,jednak rzeczywistość czasem skrzeczy,kracze,piszczy i kwiczy a my jesteśmy o krok od załamania nerwowego i katastrofy budowlanej …co więcej!Ciężko nam o tym mówić,pokazywać-przecież dzisiaj każdy musi być wszystkowiedzącym i nieomylnym dzieckiem sukcesu;-)


Ja-nie muszę;-)Ku pamięci,dla zabawy,dla nauki i potomnych,dla świadomości,że nie tylko piękne rzeczy się zdarzają na
budowach przedstawiam moje prywatne zestawienie „Ten Top Wtop” ;-)


(kolejność przypadkowa,dyktowana nie wielkością traumy, a raczej postępującą sklerozką ;-)Zaczynamy !



1.Śmieci


W ekstazie budowlanej nie zwróciłam uwagi na to,że kolejne
ekipy zamiast zabierać ze sobą swoje śmieci tworzą malowniczą kupę rozwiewaną po całym podwórku.I drugą-po
kątach w domu.Gdy do mnie to dotarło,było już za późno.Zamawiany
dwukrotnie duży kontener i ładowanie
ręczne mokrego rozpadającego się badziewia, lub odmiennie-skamieniałych pogipsowo/tynkowych odlewów był karą za głupotę.Koszt poniosłam i mentalny i
rzeczywisty. Wywóz śmieci na własny koszt = fajna półka pod telewizor.Eh.


smieci.jpg





2. 24 godziny z
odpływem liniowym


No..?Kogo do spazmów doprowadził odpływ liniowy?Kogo?;-)


To było chyba apogeum mojego szaleństwa.Im więcej czytałam,tym mniej wiedziałam.Mityczny odpływ doprowadził do załamania mnie,a do pionu
całą rodzinę,która zaczęła biegać wokół wymachując rękami i tłumaczyć, że TO JEST NIEWAŻNE. Nie mogłam pojąć jak oni tak mogą myśleć,co więcej-jak już
zaczęłam to pojmować, to zupełnie przestałam rozumieć dlaczego usiłowałam przez 24 godziny dowiedzieć się wszystkiego o odpływach liniowych do tego stopnia, że dostałam psychozy.


Wraz z zakupem zostałam wyleczona,a na przyszłość starałam
się zapamiętać,że nie mogą sprzęty i pierdoły mną rządzić…

odp__yw.jpg

3.Panowie od drewna


Pisałam w blogu,że są inni, prawda?Wszystko związane z
drewnem trwało niemiłosiernie długo i było trudno wykonalne,kontakt na poziomie rozmowy dziada z obrazem..czasem
miałam wrażenie,że oni są jacyś..autystyczni;-)Zamówienie poszło bardzo
wcześnie i zaliczki na drzwi/podłogi wpłaciłam pół roku wcześniej.Rozmowy w kwestii schodów toczyły się już na rok przed montażem.Pan stolarz (uroczy facet)zachowywał się jakby był drewnem z którego te schody mają powstać.Głuchy jak pień na argumenty,oschły jak deska gdy dochodziło do „przymuszenia”w kwestii terminu,twardy jak dąb jeśli chodzi o cenę.Wieczny jak baobab;-)


Montażystów kuchennych,drzwiowych,panelowych nauczona doświadczeniem śmieciowo-terminowych starałam się pilnować-ale nic to nie dało.Zupełnie.Czułam się jak pchła odbijająca się od
ściany-pchła oszołomiona-ze wstrząsem mózgu a ściana nic.ONI mają swoje kalendarze,montaż nastąpi w STOSOWNEJ(bynajmniej dla ciebie)chwili.No i czekasz i czekasz,czas mija,zaliczki się kiszą na kontach miesiącami, traci się powolutku nadzieję na meble/drzwi/zwrot zaliczki,
w końcu: alleluja!ekipa wpada jak
stado Mesjaszy zwiastujących nowy ład i nawet się nie orientujesz,że znów to nie ONI a TY zamiatasz,sprzątasz,odkurzasz trociny,zbierasz
kartony i resztki pianek i listew..Tak biegasz,że zapalony wyrostek
bierzesz za bóle brzucho-kręgosłupa ze zmęczenia;-)


Panowie od drewna są inni.Serio.Inna czasoprzestrzeń.


pan_Deska_copy.png


4.Kafelkarze w
terenie podmokłym


Walka z terenem przewijała się w moich wpisach od początku.
Kopanie fundamentów było najpiękniejszym momentem w kwestii przekopów- oj,w
tej chwili byłam jeszcze zachwycona..Później się zaczęło: tymczasowe wjazdy,tymczasowe drogi,tymczasowe chodniki,tymczasowe rozjeżdżone trawniki,kupy ziemi za domem(z przodu kupy śmieci). Rzeki po opadach
płynące nagle znikąd ale zawsze w
poprzek placu budowy, albo dla odmiany we wszystkich kierunkach..Kąpiele błotne
na całych połaciach:syf kiła i mogiła, buty upieprzone po pachy a samochód zakopany.Gdzieś w tle tego wszystkiego majaczy mi kładący płytki kafelkarz, który NIE WPUSZCZAŁ MNIE DO WŁASNEGO
DOMU bez obuwia zmiennego,lub wyłącznie boso/w skarpetach.Opcja light: przyjeżdżałam jak go już nie było,ale i
tak zdołał zawsze wykryć ślady obecności i nie omieszkał nigdy opierniczyć
telefonicznie:„PO CO TAM CHODZISZ JAK TAM SIĘ NIE CHODZI”;-)


bloto.JPG


5.Delikatność


Drugi raz zapłakałam na budowie z żalu nad kruchością i delikatnością pięknych przedmiotów i...ludźmi. Rzadko płaczę.


W domu dwie ekipy-4-5 osób- montażyści drzwi i panowie od barierek
przy schodach.Przy odbiorze robót okazało się,że karton z gąbką chroniący
schody jest nieco rozerwany..Pod
nim schód był tak uszkodzony,że konieczna była jego
wymiana,drugi do zakitowania i szlifowania.Nikt się nie przyznał.Bardzo mi było przykro.Pojęcie„odwaga cywilna” umarło zabite wygodnickim i cwaniackim „Pier.. i tak się nie nikt dowie kto to” Schód
wymieniłam. Niesmak pozostał.Od tej pory przy każdym montażu byłam od początku
do końca na miejscu cały czas. (Druga szafka pod TV poszła się paść ;-)


placz.gif


6.Meble na górze .


Wskazówka I


Meble najlepiej wnieść przed gipsowaniem i malowaniem bo i
tak się wszystko upieprzy i poobija ;-)


Wskazówka II


Meble długie ( szafy, wersalki) wnosi się pionowo a i tak się wszystko upieprzy i poobija ;-)


Wskazówka III


Ci którzy chcą trzymać na piętrze Agatki II fortepian
powinni zacząć budowę domu od zamieszczenia fortepianu w odpowiednim miejscu a
następnie obudować go domem ;-)


fortepian.jpg


7.Dzieci żrą Internet


To się akurat nie ma nijak do budowy choć na upartego można
zaliczyć pod dział:„instalacje”;-)


Ja- dziecko neostrady, żyjące w schizofrenicznie
rozdwojonym świecie świecie w kontaktach z Internetem: z jednej strony ograniczona kablem, z drugiej-nieograniczona w przesyle,korzystałam dotychczas z
dobrodziejstw tepsy i hulało wszystko że hej ;-)


Z powodów technicznych Tepsa w grę nie wchodziła i trzeba było zamówić jeden z pakietów satelitarnych
TV+Internet.Pierwszy miesiąc internetu skończył się po 4
dniach;-)Nie zdążyłam nawet zainstalować go na moim komputerze.Drugi miesiąc
pociągnął już dwa tygodnie...Długo próbowałam
znaleźć odpowiedź na pytanie:DLACZEGO INTERNET SIĘ KOŃCZY? (Pytanie z tych filozoficznych
prawie jak o granice wszechświata;-)Tak naprawdę,to nie rozumiem tego do dziś..Widzę jednak zależność między kompletem rodziny(studenty przyjeżdżają) a czasem do kiedy Internet działa hmm…wniosek: dzieci żrą internet.W październiku pociągnął do do 31 ;-) He ;-)


internet.jpg


8.Jak umyć okno w
górnej łazience?


Generalnie od zewnątrz przydałaby się zwyżka,bo moje
wymyślne okno jest pięknie duże (większe niż w projekcie) i świetnie naświetla łazienkę, jednak umycie go wymaga minimum dwóch osób z czego jedna stoi w wannie i trzyma ciężkie uchylne
skrzydło żeby nie odpadło,druga siedzi na parapecie i  pucuje.Z drugiej strony ludzie tak mało spędzają ze sobą czasu…Wspólne mycie okien w wannie może być
inspirujące..No dobra, nie jest to aż taka
tragedia ;-)


30030_mycie_okien.jpg


9.Gres,herbata i
coca-cola


Gresowe kafle niezmiennie zachwycają.I matowe i polerki
zostały zaimpregnowane przy pomocy pieruńsko drogich płynów i kafelkarza.Nie dajcie się jednak temu zwieść.Trzeba być
diabelnie czujnym-w sklepach
uprzedzali,że plamy z kawy,wina,coca-coli już po chwili leżenia na płytce mogą trwale wgryźć się w strukturę gresu i
koniec.Każda impreza pozostawi po sobie plamiastą pamiątkę a po 10 latach użytkowania pozostanie tylko wykładzina dywanowa na górę. Ale co tam-uroczo ma być i basta „my przecież nie
plamimy”, „wszystko się zaraz wyciera” itd. Itp.


Moje doświadczenie w kwestii plam :


Cola z wódką: da się zmyć; cola bez wódki, kawa z mlekiem: da się zmyć,wino- schodzi, żołądkowa gorzka,piwo,rosół,sok wiśniowy,
barszcz, wdeptane maliny–wszystko schodzi!


Słomkowo jasna herbata z cytryną nie schodzi :-/


herbata.jpg


10. Nie wykończone się nie wykończy.To fakt.Można się śmiać , ale kurcze - kinkietu na schodach nie mam do dziś.Dobrze że choć obrazy zawisły ;-)No i półki RTV ...


kabel.jpg



Pewnie byłoby więcej tych katastrof,które kiedyś były tak ogromne że przytłaczały,ale że pamięć jest zawodna a czas nas uczy pogody-teraz zblakły i stają się nieważne-budzą uśmiech :-)


Podzielicie się ze mną swoimi "katastrofami" ?


Zapraszam !:-)


 http://www.youtube.com/watch?v=Nqbh2E6a300



(wszystkie zdjęcia w dzisiejszym wpisie nie są mojego autorstwa, mam nadzieje że Twórcy nie będą bardzo źli za ściągnięcie ich z internetu i użycie ;-)

KOMENTARZE
04.11.2013, 14:45
Tytuł:  Takie tam:)

Witaj,
Fajnie, że nadal umieszczasz wpisy:)
Znów przeglądnęłam Twojego bloga....:) I mam pytanie odnośnie wiatrołapu. Zrezygnowaliście z drugich drzwi? Czy to nie ma wpływu na przepuszczanie zimna z zewnątrz itp? Ja tak właśnie zamierzam zrobić, bo trochę za dużo tych drzwi/klamek na tak małej powierzchni jak wiatrołap i hol, dlatego pytam o ten szczególik.

A co do tego topiku..hmmm inny kolor dachu niz zamierzony to chyba największa "katastrofa". W sumie to już się przyzwyczaiłam, zmieniliśmy trochę koncepcję i będzie ok.
04.11.2013, 19:28
Tytuł:  wiatrołap

Wpisy :
trudno się z Wami tak po prostu rozstać ;-)Może mnie coś jeszcze natchnie ,ale głownie chciałam napisać o tym o czym muszę opowiadać bardzo często .O błędy,potyczki,wpadki od miesięcy jestem pytana średnio 3-5 razy podczas każdego spotkania .Może na zasadzie " nic tak nie cieszy niż krzywda ludzka ";-)?
Wiatrołap:
ciasno, ciasno.W tej chwili nadejście w jednym momencie 5-6 gości powoduje rozprężenie ich aż pod drzwi małej łazienki.Byłyby obite i drzwi i ściany przy takim ich zagęszczeniu.Zimno nie wieje- ale to kwestia drzwi wejściowych ( też każde mają parametry przepuszczalności ciepła) i..wiatru- nasze drzwi są od południa , a stąd rzadko u nas wieje.
Generalnie ciepło jest w domu- jeszcze nie grzejemy na okrągło.Czasem podgrzejemy na weekend, ale i tak temperatura w domu oscyluje ok.19 stopni i to nam wystarcza.
:-)
Gość
06.11.2013, 07:07
Tytuł:  drewno

hihihi:-) Dzusti skąd ty masz takie teksty ?? " wieczny jak baobab " :-D
06.11.2013, 11:52
Tytuł:  schody

hej,
na te wpadki brak słów. mnie najbardziej bolą te które fachowcy ukryli a człowiek nie jest w stanie sam wyczaić gołym okiem... u nas było tak samo ze schodami. koleś montując schody chyba za mocno walnął i drugi licząc od początku pękł do połowy, oczywiście nie przyznał się tylko poleciał z montażem do samej góry... no i co! ja pomimo iż przed zapłatą oglądałam i sprawdzałam nie rzuciło mi się w oczy bo zajechał pęknięcie silikonem bardzo dokładnie... dopiero po wyprowadzce i pierwszym myciu zauważyłam... ale już za późno... musieli by rozbierać mi całe schody żeby dostać się do tego drugiego na początku... i znowu syf... a na to już nie miałam sił.! wszędzie i zawsze trzeba stać i patrzeć na ręce... inaczej zamaskują tak że nie widać odrazu... a uczciwi fachowcy wyginęli na wojnie
06.11.2013, 12:03
Tytuł:  :-)

Basiu, u mnie ten "walnięty" schód był pierwszym - na samym dole .Cały dzień zmarnowany na jego zdjęcie z istniejącej konstrukcji ..No ale cóż.
Poza tym Basiu ? Jak się mieszka ? Dawno Cie nie widziałam :-)

Ale ! Znalazłam jeszcze jedną wtopkę : okno w pomieszczeniu gospodarczym na dole zrobiliśmy tylko rozwierne a nie uchylno/rozwierne ...Nie jest to duży problem - już zamówiony pan do zmiany okucia okna .W lecie pierwsze noce przy otwartym oknie z przodu skutkowały zamykaniem drzwi na klucz w pomieszczeniu ;-)Przy uchylnym nie miałabym lęków :-)

Pozdrówka!
Lena
07.11.2013, 09:49
Tytuł:  kafle

U mnie największym problemem stały się kafle na tarasie.Nie dość ,że podczas opadów śliskie to jeszcze po zimie popękały :-( Nie słuchaliśmy rad,żeby położyć coś innego i taki efekt.
anna_j_75
25.11.2013, 20:55
Tytuł:  top ten

Swietny wpis na temat tych wpadek. Dzięki, będę wiedziała czego się wystrzegać :)
26.11.2013, 12:12
Tytuł:  :-)

Lena ,taras z kafli ma mój wujek...no i w przyszłym roku planuje wymianę - nie umie już znieść odpadających i pękających płytek.
Anna : to tak bardzo subiektywnie z przymrużeniem oka było ;-)
Na poważnie : śmieci to masakra.Słyszałam że na innych budowach firmy zbierały po sobie- ja tego nie doświadczyłam .
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis dzusti.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez dzusti.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ